Elektroniczny pomiar czasu na wyścigu psich zaprzęgów

Jestem ogromną miłośniczką psów, dlatego regularnie jeżdżę na zawody, w których ścigają się psie zaprzęgi. Ostatnio zimą miałam okazję zobaczyć zawody, w których uczestniczyły husky syberyjskie i alaskańskie, malamuty, samojedy, a nawet japońskie akita.

Elektroniczny pomiar czasu rozwiązał problem mierzenia czasu

elektroniczny pomiar czasuW czasie poprzednich edycji problemem było określenie dokładnego czasu na różnych etapach trasy, dlatego też organizatorzy postawili w tym roku na elektroniczny pomiar czasu. Mieli trochę problemów ze znalezieniem możliwie niezawodnych urządzeń, które dadzą sobie radę w minus dwudziestu stopniach Celsjusza, ale ostatecznie udało się im znaleźć odpowiednią firmę, która oferuje takie urządzenia. Było trochę problemów z umocowaniem urządzeń, tak by wszyscy zawodnicy mieli identyczne szanse i równy pomiar czasu, jednaki na szczęście każdy problem udawało się bez większych problemów zażegnać. Okazało się, że te urządzeniato był strzał w dziesiątkę, bo dzięki nim pomiar czasu na zawodach był dokładny jak nigdy wcześniej i pozwalał na bieżąco i szczegółowo śledzić, jak idzie poszczególnym powożącym zaprzęgiem. Nie tylko my mieliśmy dokładne dane, zawodnicy również i dlatego mogli po zawodach przeczytać maila zawierającego precyzyjne informacje. Dzięki temu wiadomo było dokładnie, które etapy poszły gorzej i pozwalały stwierdzić, nad czym trzeba popracować.

Takie rozwiązania jak elektroniczny pomiar czasuto naprawdę świetny pomysł. Nie trzeba było się o nic martwić, można było skupić się wyłącznie na oglądaniu psów w czasie kolejnych okrążeń i dobrze bawić, więc wszystkimto bardzo odpowiadało.

Informacje pochodzą ze strony http://czasnachip.pl