Młodszy brat ubrudził mi tapetę

Nie mam pojęcia, jakto się dzieje, ale za każdym razem, kiedy zapraszam do siebie młodszego brata, mam ubrudzone całe mieszkanie. Pilnuję go cały czas i wydaje się być grzeczny, ale jak już wychodzi, zawsze się okazuje, że tapety są pokopane albo porysowane, a czasem nawet podarte!

Podarta tapeta w kuchni

tapety kuchenneJestem pewna, że robito specjalnie. Jestem od niego starsza o piętnaście lat i nigdy nie mieliśmy jakichś bliskich relacji. Kiedy się urodził, ja mieszkałam w internacie przy szkole plastycznej i rzadko bywałam w domu. Często się nim opiekowałam w wakacje czy jakieś wolne dni, bawiłam się z nim, jakto z dzieciakiem. Teraz, gdy mam swoje mieszkanie nie tak daleko od rodzinnego miasta, rodzice czasem mi go podrzucają – na przykład jak jadą na jedną ze swoich emeryckich, romantycznych wycieczek. I wtedy zaczyna się mój kłopot. Nie byłabym na pewno dobrą matką, bo jestem dość surowa i mam dużo swoich spraw, których nie lubię rzucać tylko dlatego, że jakieś małe stworzenie piszczy w pokoju obok. Dlatego nie mam dzieci. Ale brata kocham i staram się jakoś nim zajmować. Nie pozwalam mu na wiele rzeczy – u rodziców ma laby, może przynajmniej u mnie nauczy się jakiejś pokory i odpowiedzialności. Więc razem gotujemy, Krzysio ma swoje obowiązki, jak opiekowanie się psem, w miarę się słucha i dobrze je wykonuje. Ale widać, że jest obrażony nato, że nagle coś musi – i kiedy tylko nie widzę,to się mści. Na przykład ostatnio podarł mi tapety kuchenne mówiąc, że zrobiłto z przeciążenia, bo śmieci, które kazałam mu wynieść były za ciężkie i przewrócił się na ścianę. Co za bzdura!

Mój brat ma czternaście lat i jest dość bystrym chłopakiem, i pewnie dlatego tak zmyślnie próbuje mnie oszukać. Ale żeby umyślnie brudzić albo drzeć tapety kuchenne? Czasami się dziwię, że wychowali nas ci sami rodzice. No ale cóż, i tak się opiekuję bratem, może w końcu wyrośnie na ludzi.