Projekt dla szefa o mieszalnikach przemysłowych

 

Innowacjato dobra rzecz, ulepszanie produktu również. Pomyślałam sobie ostatnio, że coś mogłabym ulepszyć w naszych zabawkach, niemal wiedziałam coto, ale nie mogłam jeszcze uchwycić tej myśli. Dopiero dzieciaki, które bawiły się nasza maskotką i rozdarły ją dokładnie pokazały mi o co chodzi.

Modyfikacja produktu? Z mieszalnikiem przemysłowymto możliwe

mieszalniki przemysłoweWypełnienie styropianowe naszych maskotek powinno być kolorowe. Wystarczyło mieć tylko mieszalnik, dorzucić pigment i zabarwić je. Nasze maskotki były często niszczone, ale tak zostały specjalnie zaprojektowane. Gdybyśmy mieli mieszalnik i zabarwili styropian, ze środka leciały by wielokolorowe kulki, a nie białe. Musiałam dowiedzieć się więcej o mieszaniu i barwieniu, a potem przedstawić projekt szefowi. Wpisałam w Internecie hasło:mieszalniki przemysłowe i przyjrzałam się wynikom. Wiedziałam, że nie powiedzą mi za wiele. Tu trzeba było zadzwonić, zapytać, powiedzieć co się chce mieszać z czym, żeby móc wiedzieć jaki ma być napęd mieszalnika, grubość blachy, wielkość zbiornika. Zrobiłam wstępne założenia i zadzwoniłam do jednej z firm zajmujących się projektowaniem, produkcją i sprzedażą mieszalników wszelkiego rodzaju. Po tygodniu mogłam wstępny szkic przedstawić szefowi. Powiedziałam, że nasze maskotki są poto by je rozwalać i kupować nowe, ale mogą się rozwalać w sposób jeszcze bardziej atrakcyjny dla dzieci i do tego potrzebny nam się mieszalnik przemysłowy. Musimy zainwestować w jego zakup, mieszać pigment ze styropianem, tym wypychać wnętrze zabawki, a nasze obroty powinny się zwiększyć o dziesięć procent.

Ostatecznie, mieszalnik powinien zwrócić się po pół roku. Inaczej mieszać się nie mogło, więc szef musiał przyjąć mój produkt w stu procentach albo wcale. Finalnie – przyjął. Ani on, ani ja nigdy nie żałowaliśmytej decyzji.