Promocja bluz w sklepie

 

Kiedy Olka załatwiła mi robotę w tym sklepieto sądziłam, że poszłam tam tylko na chwilę. Potrzebowałam pieniędzy na wakacje i od września miałam rezygnować. Praca jednak tak bardzo mi się spodobała, że postanowiłam zostać tutaj na stałe.

Wyprzedane wszystkie bluzy z kapturem

Thrasher - bluza rozpinanaW sklepie z odzieżą jest bardzo fajna praca i na dodatek od samego początku dostałam zniżki pracownicze na cały asortyment. Mogłam kupić każdy ciuch w dużo niższej cenie. Kiedy w naszym sklepie pojawiła się nowaThrasher – bluza rozpinanato od razu sobie taką kupiłam. Szefowa po tygodniu wprowadziła promocję na wszystkie produkty i o wszystkim poinformowałam znajomych. Jasiek chciał taką bluzę i ucieszył się na wieść o wyprzedaży. Wiedziałam, że w sklepie w czasie promocji pojawi się sporo osób, ponieważ na tę wyprzedaż wiele osób czekało. Kiedy nakleiłam informacje na wystawie skleputo ludzie zaczęli do nas przychodzić. Wszystko kupowali w dużych ilościach a zgodnie z tym co zakładałam nasze bluzy rozpinane cieszyły się największym zainteresowaniem wśród kupujących. Dobrze, że Jasiek szybko się pojawił w sklepie i udało mu się kupić bluzę w ulubionym kolorze. Klientów przewinęło się przez nas sklep na prawdę sporo. Praktycznieto każda osoba, która przechodziła obok zdecydowała się do nas zajrzeć. Jak promocja się skończyłato niewiele ubrań zostało na wieszakach i szefowa złożyła zamówienie. Oczywiście wzięła takie same bluzy rozpinane, ponieważ one się najlepiej sprzedawały. Osiągnęliśmy spore zyski.

Moja szefowa szybko mniedoceniła i postanowiła dać mi dość sporą podwyżkę co mnie na prawdę dośćucieszyło. Zbierałam pieniądze na nowy rower i każdy grosz był mi potrzebny. Rower kupiłam dzięki temu dużo szybciej niż początkowoto sobie zakładałam.