Siatka na krety a kot

Mieszkam na trzecim piętrze niewielkiego bloku. Niby nie jestto wysoko, aleto tez nie parter. Mam również kota, który uwielbia przebywać na świeżym powietrzu. Nie jestto typowy kanapowiec. Mój Puszek lubi poznawać nowe tereny, bawić się z innymi zwierzakami, nawet z psami, często wychodzi z domu na kilka godzin i wraca dopiero wtedy kiedy jest głodny.

Dobra siatka cieniująca łatwiej dostępna niż siatka na krety

Kret na powierzchniNa balkonie wisi u mnie siatka cieniująca żeby nie było widać co tam stoi, jednak mój Puszek sobie z nią radzi- wskakuje prosto na balustradę, a potem na ziemię. Mimo, iż mówi się, że kot zawsze spada na cztery łapyto okazało się, że nie zawsze tak jest. Raz mój kotek zeskakując z balkonu zobaczył dużego psa i upadł tak niefortunnie, ze skręcił sobie łapkę. Musiałam go zabrać do weterynarza, żeby opatrzył kociaka, a potem zaczęłam się zastanawiać jak uniemożliwić Puszkowi jego balkonowe ucieczki, gdyż okazało się, że siatka cieniująca nie wystarczy. Siatka maskująca nie działa, siatka do pakowania jest zbyt mało gęsta, a Puszek przeciąłby ją pazurkami bez trudu. Musiałam mieć coś sztywniejszego i silniejszego, co jednak nie zasłoni mi widoku z balkonu i zapewni dostęp świeżego powietrza. Poszłam do sklepu budowlanego i ogrodniczego, żeby zobaczyć co mają w swojej ofercie i może zapytać się ekspedientów o radę. Pani w sklepie powiedziała, że nie ma jako takiej siatki na uciekające koty, ale wiele osób mówi, że siatka przeciw kretom rozwiązała ich problem. Jest na tyle gęsta, że kot się przez nią nie prześlizgnie, może nawet na nią wskoczyć, bo jest sztywna, ale jednocześnie wszystko przez nią widać i będzie dla mnie dobra. Wiecie co? Siatka na kretyto był strzał w dziesiątkę.

Bez problemu udało mi się ją zamontować i do razu spełniała swoją funkcję. Puszek nie wiedział coto jest, wskoczył na siatkę, ale ona ani drgnęła. Miauknął tylko z niezadowolenia, ale najważniejsze, że już nie będzie skakał z balkonu i nic sobie nie zrobi.